Puszcza

Puszcza

8 lutego 2020 . Pobudka 0 4.50. Wsiadam w autobus linii 301 i za jedyne 4,60 w ciągu 30 minut jestem w Niepołomicach. Autobus zatrzymuje się w samym centrum -praktycznie 100metrów od Zamku Królewskiego . W latach 60 na Zamku mieściła się porodówka i zbiegiem okoliczności właśnie tu urodziła się moja małżonka- zawsze wiedziałem że mam księzniczkę za żonę, ale zamek nie jest celem mojej dzisiejszej eskapady. Drogowskaz pokazuje 1km do Puszczy, a więc w drogę .

Mijam piękny Kościół 10 tysięcy męczenników i ulicą Bocheńską zmierzam w stronę Puszczy . Zielony szlak prowadzi przez krótką chwilę wzdłuż drogi krajowej E75 po czym na wysokości parkingu skręca w lewo w las. Wchodzę w Puszczę.  Byłem tu kika razy na malutkich spacerach teraz planuje pobyć troszkę dłużej. W środku lasu jest miejsce oznaczone na mapie jako „Błoto” – znajduje się tam dość spore jeziorko, a droga do jeziorka biegnie przez największe w Puszczy torfowisko. By  tam dostrzec odbijam z zielonego szlaku w prawo (a w zasadzie już z Drogi Króleskiej) . Torfowisko całe jest usiane kałużami, na szczęście przy dzisiejszym mrozie można przejść tamtędy suchą nogą. W końcu dochodzę  do malowniczego jeziorka, lecz o zgrozo cały teren ogrodzony jest siatką – to naprawdę niemiła niespodzianka. Mapa pokazuje mi że gdzieś tu jest droga do cmentarza wojennego ale jej nie znajduje -szkoda. Dojście tu zajeło mi 4 godziny ( 3 godziny odliczam na fotografię ) więc szacuję drogę powrotną na 45 minut szybkiego marszu. Do odjazdu autobusu została mi godzinka więc niespiesznie włóczę się po miasteczku. Zatrzymuję się i podziwiam okazałe drzewo -dąb zasadzony w 1918 roku z okazji zdobycia przez Polskę Niepodległości.

By | 2020-02-25T12:31:34+01:00 9 lutego, 2020|FOTO|0 komentarzy

Zostaw komentarz

error: Content is protected !!